Czy ktoś pamięta czasy kiedy wzdłuż ulicy Puławskiej prowadziły tory Kolejki Grójeckiej? Według Pokropińskiego tory kolejki biegły Puławską, mijały Mokotów, Henryków, Wierzbno, Królikarnię, Służewiec i dalej podążały do Piaseczna.
Kolejka Grójecka, której budowę rozpoczęto w 1989 roku obecnie nosi nazwę Piaseczyńskiej Kolei Wąskotorowej i jest na swoim krótkim odcinku jedynie atrakcją turystyczną. W 1914 r. ukończono budowę kolejk i pociągi zaczęły kursować pomiędzy Warszawą a Grójcem, obsługując również cukrownię "Czersk" w Jasieńcu. W planach było przedłużenie linii od Grójca do Nowego Miasta nad Pilicą i do Radomia. Zamierzano też zelektryfikować kolejkę na całej trasie. Wybuch pierwszej wojny światowej pokrzyżował te plany, a wielu pracowników powołano do służby wojskowej w armii carskiej. Wiosną 1915 r. kolejowe wojska rosyjskie zaczęły budowę toru od Grójca w kierunku Nowego Miasta, gdyż zaszła potrzeba dowozu materiałów wojskowych do linii frontu, która przebiegała wzdłuż rzeki Pilicy. Wojsko wybudowało prowizoryczną linie aż za Mogielnicę, która jednak podczas odwrotu armii rosyjskiej w lipcu 1915 r. została zniszczona. Cofające się wojska wywoziły technicznie sprawny tabor do Krut na Ukrainę (tylko tam były tory i kolejki o podobnych parametrach technicznych), ewakuowano warsztaty na Służewcu a budynki spalono.
Kolejka grójecka posiadała na terenie miasta 3,5 km linii, na odcinku od Placu Unii Lubelskiej wzdłuż ul. Puławskiej aż do granicy miasta w okolicach Służewca. Sytuacja się komplikowała z uwagi na rozbudowę sieci tramwajów miejskich oraz wzmagające się nasilenie ruchu kołowego na ulicach.
Na wstępie wspomniałam, iż tory kolejki biegły wzdłuż Puławskiej. Ciekawostką jest, iż ulica ta nosiła wcześniej nazwę Nowoaleksandryjska. A to dlatego, że jest wylotówką w kierunku Puław, które nosiły wówczas nazwę Nowa Aleksandria.
Materiał źródłowy: Bogdan Prokopiński
